Twoje życie i to, co robisz ma większy sens niż Ci się wydaje.

“Kiedy moja babcia miała jedenaście lat, dostała zapalenia płuc i była umierająca. Działo się to jeszcze przed wynalezieniem penicyliny. 

Diagnoza – zapalenie płuc, równała się diagnozie – koniec. 

Leżała, małe drobne dziewczątko, w wysokiej gorączce i wszyscy na wsi wiedzieli, że to dziecko nie przeżyje.

 

Dowiedział się też o tym jej dawny nauczyciel, mieszkający w miasteczku oddalonym o trzy godziny drogi lasem. Lubił babcię, pamiętał ją ze szkoły, w której kiedyś uczył. 

No i urwał w swoim sadzie gruszkę, wspaniałą, wielką gruszkę. 

Był ubogi, więc nie miał nic innego, co by mógł dziewczynce dać. Ruszył w drogę przez las. Podobnie jak inni pewny, że dziewczynka umrze. Nie wiedział nawet czy zastanie ją jeszcze żywą. Niósł jej gruszkę na drogę z tamtego świata. 

Doszedł do domu, gdzie mieszkała babcia i poprosił, by go zaprowadzono do umierającego dziecka. Babcia osłupiała… 

Jej ukochany były nauczyciel wybrał się w wielogodzinną podróż lasem i przyszedł do niej, małej dziewczynki, aby jej przynieść prezent! 

Ujęła złocistą gruszkę w drobne, spocone od gorączki palce. 

Kiedy mi to opowiadała siedemdziesiąt lat później, w jej słowach można było wyczuć ówczesne wzruszenie i szczęście. 

Nauczyciel usiadł obok łóżka, przez chwilę z nią porozmawiał, pogłaskał ją i ruszył w powrotną trzygodzinną drogę lasem. Miał przecież w mieście tyle pracy! 

A babcia… 

Od tamtego momentu zaczęła zdrowieć. 

🍐Psychologowie dobrze wiedzą, do czego zdolna jest psychosomatyka, co może zdziałać dotknięcie duszy, czego może dokonać „przestrojenie duszy”, jak czasami może uzdrowić jedno zdanie. 

Jedna radość…

Jeden dar. 

🍐Ręka, która poda… „gruszkę”.

 

Babcia wyzdrowiała. Wyrosła, wyszła za mąż, miała córkę, córka wyrosła, wyszła za mąż, a potem urodziłem się ja. 

Pewna struna życia nie zerwała się. 

Nie zerwała się dzięki nauczycielowi, który nie zawahał się wyruszyć w na pozór zbędną drogę do umierającej dziewczynki. 

🍐Który ofiarował jej gruszkę, swoją bliskość, parę słów…

Kto wie, gdzie jest pochowany ów nauczyciel, który na początku ubiegłego stulecia szedł przez sześć godzin lasem i przyniósł pewnej małej dziewczynce gruszkę. 

Kto wie, gdzie jest cisza, która się wznosi nad jego grobem. 

Ale ta cisza świeci. 

Są cisze, które świecą.

Cisza, która pozostaje po dobrych ludziach świeci. Kto wie, może jestem ostatnim, kto go wspomina.

Czasem wystarcza tak mało. 

Podarować gruszkę. 

Przyjść ciemnym lasem do kogoś, kto jest sam, chory, odczuwa ból.

Czasem wystarcza tak mało, coś zdawałoby się niepozornego.

A cały jeden kontynent życia nie zatonie.

 

Kto wie, kto dzisiaj, w tym momencie, czeka – osamotniony, zrezygnowany, pełen bólu i niepokoju. 

Kto dzisiaj czeka na jakąś gruszkę, którą możemy mu podarować. 

Dzisiaj. 

My”.

“Tylko my” (Eduard Martin)

 

Ilekroć przychodzi do mnie jakaś osoba i wątpi w siebie, w to, co wartościowego wnosi do życia, w sens swojego życia powtarzam: – Skoro tu jesteś to znaczy, że liczysz się i masz znaczenie. Jesteś dokładnie taka/taki, jaki masz być, posiadając swoje unikalne dary i talenty, bez których to miejsce nie byłoby tak samo wartościowe.

Twój niewielki twoim zdaniem gest, słowo, podarunek, podana ręka, uśmiech może zmienić czyjś świat. 

Historia, na którą natknęłam się jakiś czas temu w internecie przypominam nam o tych drobnych gestach, które są ważne, jak i o tym, że życie każdego z nas ma znaczenie.

Do dziś pamiętam wszystkich ludzi, którzy podali mi “gruszkę”, gdy byłam całkowicie słaba i zrezygnowana. Do dziś błogosławię każdemu z nich, ponieważ to, że jestem tutaj dziś i mogę Cię wspierać, motywować, inspirować jest po części wynikiem tego, że któregoś dnia, gdy nie miałam wiary w siebie, pieniędzy, sił ktoś podarował mi to, czego potrzebowałam…..

 

Liczysz się i masz znaczenie.

 

Z miłością i najlepszymi życzeniami,

Urszula 

Urszula Jaworska © 2022 | Polityka prywatności | Regulamin

Made by Do IT Girl

Urszula Jaworska © 2022 | Polityka prywatności | Regulamin

Made by Do IT Girl